Długo szukałem idealnego, uniwersalnego przepisu podstawowego na muffiny. Takiego, którego będzie można użyć jako bazy do kilku typów babeczek i będzie dobrze smakować z różnymi dodatkami. Początkowo dosyć sceptycznie podchodziłem do zwiększenia ilości proszku do pieczenia, po kilku próbach dałem się w końcu przekonać. Spróbujcie sami, może i wy się przekonacie. (źródło: muffinyonline.blogspot.com)
Składniki (na około 18 babeczek):
- 2 szkl. mąki
- 0,5 szkl. cukru
- 1 łyżka proszku do pieczenia (pełna, prawie czubata!)
- 1 łyżeczka soli
- 2 jajka
- 1 duży jogurt naturalny, albo: 1 szkl. mleka
- 0,5 szkl. oleju roślinnego
- opcjonalnie: czekolada posiekana, jako nadzienie: konfitura, krem czekoladowy, inne wg własnego uznania
- Mąkę, cukier, proszek do pieczenia oraz sól przesiewamy razem przez sito. Jeśli pieczemy muffiny z kawałkami czekolady można je dodać do suchych składników.
- Jajka roztrzepujemy w osobnym naczyniu. Dodajemy jogurt naturalny i olej i mieszamy, aż składniki połączą się w jednolitą konsystencję.
- Przelewamy mokrą mieszaninę do suchych składników, szybko i energicznie mieszamy.
- Nakładamy do formy wcześniej wyłożonej papilotkami do muffinów, prawie do pełna. Jeśli pieczemy z nadzieniem nakładamy do połowy, dajemy nadzienie, a następnie przykrywamy je resztą ciasta.
- Pieczemy w temp. 180 st. C przez około 20-25 minut, do lekkiego zarumienienia.
Babeczki można przyozdobić dowolnym kremem, polukrować i posypać kolorową posypką, albo delektować się nimi bez zbędnych dodatków - kto, co lubi!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz